Prowadzę to śledztwo od miesięcy. W zadymionym biurze, przy szklance cydru, wpatruję się w kalendarz na ścianie. Czas ucieka jak piasek przez kopyta. Liczenie... Każdy dzień przybliża nas do rozwiązania zagadki, która spowija to miasto. Czy jesteście gotowi na prawdę, która wyjdzie na jaw?